Witajcie! No i co i po majówce :) Muszę Wam przyznać że te cztery dni były wspaniałe ;) Spędziliśmy ten czas aktywnie i fajnie. Chętnie bym to powtórzyła. Pogoda była super co oczywiście mnie bardzo cieszyło. Zrobiłam dużo zdjęć które Wam oczywiście pokaże co poniektóre ;)
A więc zaczynając w sobotę nic szczególnego się nie działo bo Kamil był niestety w pracy do południa ale ja z Sarą wyszłam na dłuższy spacer, wieczorem leniuchowaliśmy. W niedziele od rana byliśmy u rodziców Kamila gdzie siedziałam z Sarą na dworze, rzucałam jej piłkę, dawałam smakołyki. Byliśmy na spacerze na polach, a wieczorem zrobiliśmy sobie grilla gdzie dziewczyny (psy) nie odstępowały nas na krok :) Poniżej macie relacje zdjęciową
Sara próbuje złapać smakołyk
Taka szczęśliwa z piłką
Majówkę zaczęła od opalania się :D
Trzeba było podokuczać też Neli
Pakt przyjaźni zawarty
W poniedziałek byliśmy trochę na mieście, zrobiliśmy znowu zakupy na kolejnego grilla i wróciliśmy do rodziców Kamila. Sara znowu biegała za piłką jak szalona, pojechaliśmy nad rzekę bo było ciepło Sara od razu weszła do wody.
Spacer po polach zaliczony
Tak sobie spaceruje po wodzie, a co ;)
Wracając już z nad rzeki psy były bardzo zmęczone co widać niżej ;)
Wieczorem znów był grill na którego przyszła psia sąsiadka Kama ;) A grill przeciągnął się aż do nocy
I ostatniego dnia czyli wczoraj we wtorek rano leniuchowaliśmy, a po południu wybraliśmy się do lasu na spacer żeby psy się trochę przeszły :)
I tak minęła nasza majówka :) Chciałabym to powtórzyć znowu :)
Przepraszam że ten post jest taki długi wiem że niektórzy takich nie lubią, chodzi mi o ilość zdjęć. Mam nadzieje że Wam również majówka się udała :)